Beskid Śląski – Waśnie religijne

Jerzy Trzanowski (1592-1637) był wyjątkową postacią tutejszej reformacji. Urodził się w Cieszynie, a jego rodzina pochodziła z niedalekich Trzanowic (czes. Tfanovice). Absolwent uniwersytetu w Wittenberdze — mieście, w którym narodził się luteranizm, od 1615 r. działał w Międzyrzeczu Wałaskim. W latach 1625-27 pełnił obowiązki nadwornego kaznodziei hrabiego Jana Sunegha i duszpasterza miejskiego w Bielsku, a później aź do śmierci przebywał na Węgrzech jako kaznodzieja w Zamkach Orawskich i pastor w Sw. Mikułaszu na Liptowie. Trzanowski, zwany powszechnie „słowiańskim Lutrem”, był wybitnym teologiem luteranizmu i kaznodzieją. Autor słynnego zbioru łacińskich hymnów religijnych „Odarum Sacrarum” i zawierającego 412 pieśni kancjonału „Cithara sanctorum” (miał łącznie 150 wydań!) uznany został później za najwybitniejszego religijnego poetę słowiańszczyzny.

Pewne zmiany na lepsze w położeniu ewangelików na całym Śląsku przyniosła dopiero w 1707 r. ugoda altransztadzka, zawarta między królem szwedzkim Karolem XII a cesarzem Józefem I. Wynikiem jej była m.in. zgoda cesarza na wybudowanie na Śląsku 6 kościołów protestanckich, tzw. kościołów łaski. Jeden z nich stanął w Cieszynie (kościół Jezusowy na Wyższej Bramie). W 1709 r. (po śmierci Karola II) wydany został jednak tzw. reces egzekucyjny, który znacznie ograniczył liberalne treści ugody z Altranstadt. Jednocześnie regent Komory zaczął w imię walki z „zaprzańcami” usuwać ze stanowisk dziedzicznych wójtów-niekatolików, a chłopów wyznania ewangelickiego zmuszać do zmiany wiary pod karą wysłania „w rekruty”. Doprowadziło to w 1736 r. do jawnego buntu chłopskiego: 2 maja przybyło do Cieszyna z okolicznych wsi ok. 1,5 tys. wzburzonego, uzbrojonego ludu i niewiele brakowało do wybuchu krwawych zamieszek. Prowodyrów skazano na prace przy szańcach jabłonkowskich.

Tym razem jednak dostało się też regentowi. Ucieczki chłopów i górali, a nawet i dworskich oficjalistów, bunty i rozruchy, poddani spędzający czas w więzieniach zamiast przy pracy na folwarku, ogólna nędza i upadek wsi — godziły w podstawowe interesy ekonomiczne wiejskiego gospodarstwa Komory. Fala ucisku zaczęła więc opadać, choć kres prześladowaniom położył dopiero wydany w 1781 r. patent tolerancyjny cesarza Józefa II, a prawdziwą wolność religii zapewniła blisko 70 lat później Wiosna Ludów. U schyłku XIX w. zbory ewangelickie w księstwie cieszyńskim liczyły ok. 100 tys. wiernych, co stanowiło ok. 27% ogółu ludności.

Reformacja na Śląsku Cieszyńskim przyniosła ze sobą niezmiernie ważne dla polskości tych ziem wydarzenie: wprowadziła do nabożeństw język polski, którym posługiwała się zdecydowana większość szlachty i wszyscy chłopi, a do rąk zamieszkujących te ziemie ewangelików dostały się polskie książki religijne. Język polski utrwalił się tu zresztą również w Kościele Katolickim. Jednocześnie — represje wyznaniowe czasów kontrreformacji w znacznym stopniu zniwelowały sprzeczności klasowe, tworząc w tym okresie na Ziemi Cieszyńskiej wyjątkową więź między dziedzicem-protestantem a poddanym tego wyznania. I wreszcie jeszcze jedno ciekawe zjawisko: głęboko przywiązani do swej religii ewangelicy, uparci, pracowici i dążący do ustabilizowania swej pozycji społecznej (głównie przez wykup użytkowanych gruntów), osiągali zazwyczaj wyższy stopień zamożności niż chłopi katoliccy.

Obecnie większość mieszkańców Śląska Cieszyńskiego jest katolikami. Tradycje reformacji w tym rejonie przejawiają się m.in. w funkcjonowaniu tu — i to zarówno po polskiej jak i czeskiej stronie granicy — wielu wspólnot wyznaniowych typu protestanckiego (Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego w Polsce, Kościół Wolnych Chrześcijan, gminy Zielonoświątkowców). Wyjątkową rolę odgrywa w dalszym ciągu Kościół Ewangelicko-Augsburski. 40-tysięczna rzesza ewangelików na Śląsku Cieszyńskim stanowi największe skupisko wiernych tego wyznania w Polsce. Kościoły ewangelickie funkcjonują prawie we wszystkich miejscowościach objętych przewodnikiem (po stronie czeskiej jest ich mniej), przy czym wiele z nich powstało w ostatnim dwudziestoleciu. Dawne krwawe waśnie religijne przypomina jedynie miejscowe powiedzenie, które kogoś upartego, mocno trwającego przy swoim określa „twardym jak lutersko wiara kole Cieszyna”.